Jak ja mogłam nie znosić kiedyś
szpinaku?
Jak widać mogłam, jednak wszystko się
zmienia, a smaki szczególnie.
Na szczęście należę do osób
ciekawych nowości i odkrywania ciekawych smaków. Więc i w szpinaku
się zakochałam... ale jak do tego doszło to bardzo, bardzo długa
historia. Zupełnie nie pasująca w tym miejscu.
Dziś chcę zaproponować Wam sałatkę
w której wszystkie smaki łączą i przegryzają się idealnie, a i
wartości odżywcze się wspaniale uzupełniają ;)
Składniki : (dla 2 osób)
3 garście szpinaku „baby”
2 pomidory
2 jajka
pęczek zielonej pietruszki
50 g serka koziego (takiego do
smarowania)
olej lniany
sól
świeżo mielony kolorowy pieprz
Jajka gotujemy na twardo, obieramy i
studzimy. Pomidory kroimy na plasterki. Pietruszkę siekamy. Jajka
kroimy na ósemki. Na talerzu układamy wymieszane warzywa i jajka,
robimy ciapki z serka, skrapiamy olejem, solimy i posypujemy świeżo
mielonym pieprzem.
Dla mnie do tej sałatki idealnie
pasują gotowane ziemniaczki z stopionym masełkiem, obficie posypane
koperkiem.
Smacznego i na zdrówko :D
Przepis dołączam do akcji:

