Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Kluski kładzione z jajkami i kiełbaską

Jest to szybkie i niedrogie danie. Które zadowoli apetyt chyba każdego i małego i dużego. U mnie w domu wszyscy za nim przepadają, szczególnie jak trzeba przygotować coś na szybko, zarówno na obiad jak i na kolację to szczerze polecam :)




Mój przepis bierze udział w akcji "Tani i syty obiad dla dwojga", stąd podane są ceny poszczególnych składników.

Składniki :
(dla 2-3 osób)

Na kluski:
Jajko – 1szt (0,2zł)
Mąka – 2 szklanki (1zł)
Woda zimna – 1,5 – szklanki
1/2 łyżeczki soli

Dodatkowo:
Jajka – 8-10 szt „L” (4-5zł)
2 szt kiełbaski (małe) (3zł)
Cebula – 1 szt. (0,3zł)
Olej – 1.5 łyżki (0,2zł)
sól

Ogórki konserwowe – kilka sztuk (0,5zł)

(Całkowity koszt to około 10zł a u nas taką porcją najadają się spokojnie 3 osoby, a dla 2 to jest fuul)







Przygotowanie:

W dużym garnku gotujemy wodę. W tym czasie przygotowujemy kluski. W misce mieszamy wszystkie składniki na kluski. Ciasto ma mieć konsystencję dość gęstą, ale jeszcze lekko lejącą. Tak naprawdę ciężko opisać jaką.... To trzeba samemu wyczuć, wszystko zależy od wielkości jajka, sypkości mąki itd. na pewno sami wyczujecie z czasem. Mi za pierwszym razem wyszły twarde. Ale to było już daaawno, teraz już robię je z zamkniętymi oczami i są oki :) Gotowe powinny być troszkę twardsze niż kopytka.
Gdy woda w garnku się zagotuje wsypujemy troszkę soli i kładziemy na nią malutkie kluski przy pomocy łyżki. Po wypłynięciu wszystkich klusek na powierzchnię, gotujemy je około 5minut.
Odcedzamy na durszlaku.

Cebulę bardzo drobno kroimy w kosteczkę, kiełbasę w grubszą kostkę. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy na niego cebulę wraz z kiełbasą, chwilę przysmażamy. Następnie dodajemy rozbite jajka, odrobinę soli i mieszamy wszystko razem, smażymy do ścięcia się jaj.

W dużym naczyniu mieszamy gorące kluski z jajecznicą.
Podajemy z ogórkami konserwowymi. Do tych klusek bardzo pasuje też świeża pietruszka do posypania dania. Ja jej niestety nie miałam tym razem ;)

Jedzcie na zdrowie i smacznego :)





Tani i syty obiad dla dwóch osób!

niedziela, 14 lipca 2013

Chłodnik litewski, od pokoleń ten sam ;)


Wspaniałe są piękne, słoneczne i ciepłe dni lata.
Mają jednak taką małą przywarę, że nic się człowiekowi nie chce.
Idealnym rozwiązaniem okazuje się wtedy lekki i orzeźwiający chłodnik.
Ten który przedstawię Wam dziś jest w mojej rodzinie od pokoleń :)
Tak, w gorące dni mogła bym jeść go na śniadanie, obiad i kolację...







Składniki:
1 litr maślanki lub kefiru
1 pęczek botwinki
1/2 pęczka koperku
2 zielone ogórki sałatkowe
4 jajka ugotowane na twardo
sól, pieprz i cytryna do smaku

Botwinkę kroimy drobno i zalewamy małą ilością zimnej wody, zagotowujemy i zlewamy do garnka wywar. Powtarzamy czynności. Trzeci raz zalewamy wodą botwinkę i gotujemy do miękkości, zlewamy całość razem z botwinką. Do ostudzonego odwaru dolewamy kefir lub maślankę, mieszamy. Ogórki obieramy i kroimy w kostkę, solimy i odstawiamy na chwilę. Koperek drobno siekamy. Jajka ugotowane na twardo i ostudzone kroimy w kostkę. Wszystkie warzywa wrzucamy do zupy i mieszamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cytryną. Cytryna dodatkowo podkręca trochę kolor czerwieni. Wstawiamy do lodówki na około 2 godziny aby składniki się przegryzły a zupa porządnie schłodziła. Podajemy z młodymi ziemniakami polanymi stopionym masełkiem.
Smacznego  :)






Przepis dodaję do akcji:



Nakarm Cukrzyka latem Dla ochłody

piątek, 7 czerwca 2013

Sałatka szpinakowo - babowa



Jak ja mogłam nie znosić kiedyś szpinaku?
Jak widać mogłam, jednak wszystko się zmienia, a smaki szczególnie.
Na szczęście należę do osób ciekawych nowości i odkrywania ciekawych smaków. Więc i w szpinaku się zakochałam... ale jak do tego doszło to bardzo, bardzo długa historia. Zupełnie nie pasująca w tym miejscu.
Dziś chcę zaproponować Wam sałatkę w której wszystkie smaki łączą i przegryzają się idealnie, a i wartości odżywcze się wspaniale uzupełniają ;)






Składniki : (dla 2 osób)
3 garście szpinaku „baby”
2 pomidory
2 jajka
pęczek zielonej pietruszki
50 g serka koziego (takiego do smarowania)
olej lniany
sól
świeżo mielony kolorowy pieprz


Jajka gotujemy na twardo, obieramy i studzimy. Pomidory kroimy na plasterki. Pietruszkę siekamy. Jajka kroimy na ósemki. Na talerzu układamy wymieszane warzywa i jajka, robimy ciapki z serka, skrapiamy olejem, solimy i posypujemy świeżo mielonym pieprzem.
Dla mnie do tej sałatki idealnie pasują gotowane ziemniaczki z stopionym masełkiem, obficie posypane koperkiem.
Smacznego i na zdrówko :D


Przepis dołączam do akcji:


Zielnik Kuchenny 2013

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kopytka wg. Mamy ;)


Czy znacie kogoś kto nie lubi kopytek?
Ja osobiście nie znam takiej osoby, co rzecz jasna, nie znaczy, że takowe osóbki nie istnieją. Jednak nie stanęła żadna z nich na mojej drodze.
Osobiście nie mam pojęcia jak można by nie lubić tych mięciutkich, delikatnych i rozpływających się w ustach kluseczek. Czy to na słodko, czy na wytrawnie...
Są wspaniałe o każdej porze i z najróżniejszymi dodatkami.
Dziś proponuję prostotę, która ma ten plus, że podkreśla smak, a nie dominuję go.

Tak przepis ten dostałam od mojej mamy. Niezmiernie trudno było jej podać dokładne ilości składników, bo mama jak to mama, robi większość rzeczy na oko. Ale zrobiłyśmy je razem, zapisując jednocześnie ile czego dałyśmy. Efekt końcowy był pyyyszny.





Przygotujcie:
1 kg ziemniaków ugotowanych i przeciśniętych przez praskę poprzedniego dnia
ok. 1 szklanki mąki pszennej
1 jajko
mąka do podsypywania


W dużym garnku wstawiamy wodę i lekko ją solimy. Zanim się ona zagotuje z podanych składników zagniatamy ciasto.
Tajemnica udanych kopytek tkwi w ziemniakach. Najlepsze są takie które po ugotowaniu są żółte, sypkie, tak zwane mączne. Oczywiście możemy zrobić z każdych, ale nie z każdych wychodzą miękkie i smaczne. Przy zagniataniu kopytek ważne jest aby ciasto było miękkie, nie klejące się do rąk i aksamitne w dotyku.
Dzielimy ciasto na kilka części. Z każdej formujemy wałeczek podsypując mąką. Tniemy po skosie aby uzyskać małe kopytka, które od razu wrzucamy na wrzątek. Gotujemy około 2 minut od wypłynięcia.
Pamiętajmy, że im więcej mąki wgnieciemy tym kopytka wyjdą twardsze, co nie jest efektem pożądanym.
Ja podałam kopytka posypane przyrumienioną bułka tartą i polane stopionym masełkiem.
Jednak kombinacji z ich udziałem jest niezliczona ilość. Do moich ulubionych należą kopytka z sosem mięsnym, grzybowym, gulaszem, jajkiem smażonym, albo na słodko z śmietaną, cukrem i truskawkami lub jagodami.
A jak Wy jadacie kopytka?


Przepis dodaję do akcji:



Polskie przysmaki z mąki i ziemniaków

czwartek, 23 maja 2013

Białe szparagi w najlepszej wersji


Dotychczas jadłam szparagi jeden jedyny raz w życiu. Było to tak dawno, że nie jestem pewna czy było, czy mi się śniło...
Jestem jednak pewna, że smakowały mi w tamtym czasie. Skuszona wieloma przepisami które pojawiają się już jakiś czas na blogach kulinarnych. Kupiłam pęczek pięknych soczystych, chudziutkich szparagów. Nie wiedząc, że wcale nie jest plusem to, że są cienkie ;)
Myślałam, przeglądałam dobre kilka godzin przepisy...
Koniec końców postanowiłam przyrządzić je w sposób najprostszy, aby zobaczyć, czy w ogóle posmakują mi i rodzince.





Potrzebujecie:
Pęczek szparagów
Masło
Bułka tarta
sól, cukier
wrzące woda

Kupując szparagi należy zwrócić uwagę, aby były świeże i soczyste, a po odłamaniu kawałeczka od końca powinien pojawić się sok. Najlepiej spożyć je w dniu kupna, jeśli jednak chcemy je przechować, należy owinąć je w zmoczony ręcznik kuchenny, włożyć do foliowego woreczka i schować do lodówki. Jednak nawet tak zabezpieczone przez utratą wilgoci mogą poleżeć 2-3 dni, nie dłużej.
Zielonych szparagów nie musimy obierać, niestety z białymi czeka nas trochę zabawy. Najlepiej obierać je małym ostrym nożykiem i zawsze od strony główki w dół. Szparagi gotujemy w wysokim, wąskim garnuszku, ustawiając je pionowo i zalewając taką ilością wrzątku aby ich główki wystawały ponad wodę. Jeśli zbyt nam się rozłażą, możemy związać je bezbarwnym sznurkiem i dopiero ustawić w garnku. Do wody dodajemy pół łyżeczki cukru i trochę soli. Czas gotowania jest zależny od ich grubości, jednak zazwyczaj to ok.20-25 minut. Radzę jednak sprawdzić miękkość widelcem.
Miękkie szparagi odlewamy i kładziemy na talerzu. Na patelni przyrumieniamy bułkę, a następnie topimy masło. Szparagi posypujemy bułką i polewamy masłem. Można jeść solo, z ziemniakami posypanymi koperkiem, wspaniale komponuje się z nimi również smażone jajko....kombinacji jest naprawdę wieeeele. Więc smacznego kochani :)

Moje osobiste odczucia.... dobre to to, ale szału nie ma ;)
Osobiście wolę np. fasolkę szparagową czy kalafior z bułka tartą...
Jednak namierzam się jeszcze na przetestowanie kiedyś szparagów zielonych. Przypuszczam, że nie do końca przypasowała mi ta potrawa, bo pomimo dokładnego obierania na szparagach pozostało sporo łykowatej powłoki...a to bardzo zniechęca przy jedzeniu ;)


Zielnik Kuchenny 2013

niedziela, 5 maja 2013

Wiosenny makaron z pieczarkami i kurczakiem w sezamie :)


Nie ma to jak radość z odkrywania nowych połączeń smakowych. Tym bardziej jeśli przypadną nam one do gustu :)
Tak było tym razem :)
Po raz pierwszy usmażyłam kurczaka w panierce z sezamu i powiem Wam, że był wspaniały.
Połączenie jego z makaronem i sosem pieczarkowym...mmmm pychota !!!!
Danie to jest idealne na lekki obiad w tak ciepły dzień jak dziś, ale równie dobrze może być podane na kolację :) Robi się szybko a jest prze-smacznie.
Uważam, że absolutnie nie zastąpionym składnikiem jest tu zielona pietruszka, nadaje fantastycznego aromatu no i zdrowotności naszemu daniu :)





Przygotujcie:
250g makaronu
200g pieczarek
3 łyżki kukurydzy
1 filet z piersi kurczaka
1/2 cebuli
200g śmietany 18%
sezam
olej
mąka
sól, pieprz, czosnek sypki, papryka słodka oraz ostra
świeża natka pietruszki



Kurczaka pokroić w cienkie plastry, przyprawić solą, czosnkiem i paprykami, zalać łyżką śmietany i obtoczyć go dokładnie w niej. Zostawić do przejścia. Makaron ugotować i pozostawić w cieple. Pieczarki umyć, obrać, następnie pokroić w plasterki. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę.
Na patelnie rozgrzać olej i usmażyć na nim pieczarki wraz z cebulką. Później podlać je wodą i pogotować kilka minut. Następnie zagęścić je śmietaną wymieszaną z łyżką mąki, oraz przyprawić solą, pieprzem i czosnkiem. Zagotować i na koniec dorzucić kukurydzę. Odstawić z gazu.
Mięso obtoczyć w sezamie i usmażyć na złoty kolor. Na talerz wyłożyć porcję makaronu i polać sosem z warzywami. Wokół makaronu ułożyć wianuszek z mięska. Całość posypać siekaną zieloną pietruszką.
Bon appetit!!!



Przywołujemy wiosnę!!! Akcja Kolacja Zielnik Kuchenny 2013

środa, 24 kwietnia 2013

Aromatyczny makaron z truskawkami (i czuję bliskość lata...wspomnienie dzieciństwa.)


Jest to danie które nieodzownie kojarzy mi się z dzieciństwem. Bywały dni, gdy moja ukochana mama pytała na co mam największą ochotę na obiad. Wtedy zazwyczaj wymieniałam to danie, ewentualnie rywalizowały z nim gołąbki z sosem pomidorowym i kluski na parze z roladami i ciemnym sosem. Tak te trzy dania kocham od kiedy pamiętam :)
Tak strasznie mi tęskno do tych smaków dzieciństwa...dziś nic już nie smakuje tak samo. Dziś wszędzie pełno chemicznych wypełniaczy i ulepszaczy, ale to temat na osobny post. Nie będę Was dziś tym zamęczać ;)
Najbardziej niezmienne i wspaniałe danie z dzieciństwa to właśnie makaron z truskaweczkami i słodką śmietanką....mmmm. Zachęcam Was bo jest to bardzo szybki obiad, który może być również śniadaniem, lub kolacją...jak kto woli ;)








Potrzebujecie:
250g makaronu
200g truskawek
2 łyżki suszonej żurawiny
200g śmietany 18%
1 łyżka cukru
kilkanaście sztuk pistacji niesolonych

W daniu tym najlepiej sprawdzają się makarony dość delikatne jak wstążeczki, czy kokardki, ew. świderki, ale jak lubicie inny to również nie ma przeciwwskazań ;)
Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Truskawki (najlepiej świeże, ale i mrożone mogą być) myjemy i kroimy na połówki. Żurawinę zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na kilkanaście minut, aby zmiękła. Pistacje siekamy na średniej wielkości kawałki. Śmietanę mieszamy z cukrem. Na talerzu układamy porcję makaronu, polewamy śmietaną i układamy truskawki oraz odcedzona żurawinę. Całość posypujemy pistacjami i od razu podajemy.
Smacznego moi mili :)

Akcja Kolacja Przywołujemy wiosnę!!!

środa, 17 kwietnia 2013

Sałatka kolorowa pekinka


Czujecie wiosnę? Unosi się w powietrzu, Słonko nieśmiało, a czasem i śmiało zagląda zza chmur...tak długo na to czekaliśmy :) Myślę, że Wy tak samo jak ja macie lepsze nastroje, od razu świat jest piękniejszy :)
Jedynie doskwiera przesilenie, a jak mu się nie poddać? Tu pomogą jedynie witaminki;)
Dlatego moja propozycja na dziś, to surówka przed-wiosenna. Dlaczego przed? Ponieważ jest z naszych rodzimych warzyw i nie zawiera nowalijek, co do których już wiele rozbieżnych opinii spotkałam:) 






Potrzebujecie:
1 duża marchewka
6 dużych liści kapusty pekińskiej
1/2 jabłka
3-4 łyżki kukurydzy
1/2 cebuli
rzeżucha
odrobina cukru opcjonalnie
sól do smaku
sok z cytryny do smaku
2-3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju lnianego

Wszystkie warzywa należy porządnie umyć. Marchewkę, jabłko, cebulę obrać. Marchew i jabłko ścieramy na tarce jarzynowej z grubymi oczkami. Kapustę szatkujemy, cebulę kroimy w drobna kostkę i posypujemy solą, aby zmiękła. Wszystkie składniki wrzucamy do salaterki, doprawiamy cytryną, cukrem i oliwą. Mieszamy i zostawiamy w chłodzie na około 15 minut do połączenia się smaków. Przed podaniem posypujemy rzeżuchom. Surówka ta pasuje niemal do każdego obiadu.
Wiosennego Smacznego :))))



Przywołujemy wiosnę!!!



sobota, 16 marca 2013

Kurczak po chińsku z marchewkową potrawką




Dla 2/3 osób potrzeba:

2 woreczki ryżu
2 duże pojedyncze piersi z kurczaka
3 łyżki oleju
marchewka
pół papryki czerwonej
pół papryki zielonej
mała cebula
grzybki chińskie np. Mun
sos sojowy jasny
kawałek korzenia imbiru
curry, kurkuma, papryka mielona, pieprz cayenne, sól
łyżka mąki ziemniaczanej
pędy bambusa pokrojone w paseczki ( ale nie jest to niezbędne)

Grzybki Mun namoczyć w gorącej wodzie na około 15 minut. Ryż gotujemy na sypko wrzucając na wrzącą wodę. Piersi myjemy, kroimy w kostkę lub plastry. Podsmażamy na rozgrzanym oleju, następnie dodajemy pokrojone w małe paseczki: paprykę zielona i czerwoną, cebulkę, starkowaną marchewkę, smażymy jeszcze przez chwilę. Podlewamy wodą(ok. 700ml), dodajemy odcedzone grzybki, pędy bambusa, sos sojowy i przyprawy. Gotujemy około 20minut. W małej ilości zimnej wody rozprowadzamy mączkę ziemniaczaną i zagęszczamy nią sos. Podajemy z ryżem, lub jak wolimy to można z makaronem. Smacznym dodatkiem będzie gotowana marchewka, na którą przepis znajdziecie
tutaj. 
Życzę smacznego :)



poniedziałek, 4 marca 2013

Szybki obiad


Jaki dziś obiadek podaliście domu? Ja zbytniej weny nie miałam i pustki w lodówce...zakupów nie było kiedy zrobić. Ale ciepły posiłek musi być ;)
moja propozycja na takie dni to:

Kasza gryczana z kotletem z piersi kurczaka i pieczarkami w śmietanie.(dla 3 osób)




Kasza gryczana 2 woreczki
Piersi z kurczaka 3 sztuki pojedynczych piersi
Jajko
Bułka tarta
Pieczarki 60dkg
Cebula
Śmietana około 3-4 łyżek,
sól, pieprz, papryka słodka i ostra, czosnek
opcjonalnie świeża zielona pietruszka
Olej 4 łyżki
Kaszę wrzucamy do osolonej wrzącej wodzy. Ja gotuję około pół godziny bo lubię mięciutką.
Piersi kurczaka rozbijamy lekko z obu stron, płaską strona tłuczka. Przyprawiamy solą, czosnkiem w proszku, bądź nacieramy świeżym jak mamy, oraz papryką ostrą i słodką. Dobrze jeśli mogą się pomacerować, ale nie jest to niezbędne. Na jeden talerzyk sypiemy bułkę tartą, na drugim rozbijamy widelcem jajko. Kotlety obtaczamy w jajku, następnie w bułce, jak lubimy gruba panierkę można zrobić to dwukrotnie. Na patelnie rozgrzewamy 3 łyżki oleju i smażymy kotlety z obu stron na złoto. Pieczarki myjemy i obieramy, kroimy na kawałki. Podsmażamy na oleju. Cebulę obieramy i drobno kroimy, dorzucamy do pieczarek. Smażymy, aż soki które z warzyw wyciekły odparują, wtedy podlewamy śmietaną i zagotowujemy to chwilę. Na koniec solimy. Przed podaniem można dodać trochę siekanej zielonej pietruszki. Na talerz wykładamy kotleta, pieczarki i kaszę, którą polewamy tłuszczem z kotletów.
Smacznego :)



CZY WIECIE ŻE:
Z moich obserwacji wynika, że bardzo mało ludzi zna kaszę gryczaną, a nawet jak znają to nie lubią. Trudno mi to zrozumieć bo osobiście ją uwielbiam. Powiem Wam, że warto, bo jest to istna skarbnica składników odżywczych które służą naszemu zdrowiu. Jest ona bogata w białko pochodzenia roślinnego, zawiera go 12,6 g, na 100g kaszy., 6 g błonnika, witaminy: E, B1, B2, B6, Niacyna, kwas foliowy, a także związki mineralne: wapń, żelazo, kwas foliowy, fosfor, potas i magnez. Przekonajcie się do jej jedzenia. Na zdrowie :))))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kurczak orientalnie
Kulinarny Dzień Kobiet

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga. Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałaś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku. Pozdrawiam Agata :)