sobota, 16 marca 2013

Marchewka w sosie








Składniki:
3 duże marchewki
1,5 łyżki masła
2 łyżki mąki
sól
ewentualnie można dodać kostkę rosołową

Marchew obieramy, myjemy, kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka i zalewamy wrzącą wodą, solimy. Czas gotowania zależny jest od marchewki, zazwyczaj po około 20 minutach jest już miękka. Na patelni robimy zasmażkę. Roztapiamy masło i gdy zaczyna się smażyć to sypiemy na nie mąkę. Rozprowadzamy na gładko. Następnie wrzucamy zasmażkę do marchewki energicznie mieszając. Ważne aby w garnku z marchewką było jeszcze sporo wody inaczej zrobią się kluchy. Jak lubimy można dodać do smaku kostkę rosołową, choć ja akurat tego nie robię. Taka marchewka pasuje do wielu obiadowych dań i jest lekkostrawna. Smacznego :)


Czy wiesz, że:

Korzeń marchwi zawiera wiele karotenu, witamin i składników odżywczych. Jest on pełen przeciwutleniaczy, które zapobiegają starzeniu się naszego organizmu. Marchew chroni nasz układ odpornościowy, działa przeciwbakteryjnie oraz reguluje pracę przewodu pokarmowego. 
Duża zawartość witaminy A działa zbawiennie na przemęczone oczy. Jest też stosowana w profilaktyce zaćmy, ostatnio bardzo popularnej choroby. 



8 komentarzy:

  1. super przepis szczególnie dla niejadków

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubóstwiam marchewkę na gęsto, pycha! :) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za komentarze :)
    Ja również uwielbiam taka właśnie marchewkę, jest ona bardzo zdrowa, odżywcza i wręcz lecznicza na układ pokarmowy...oj ile razy mnie ratowała jak nic jeść nie mogłam. Więc dla dzieciaczków nadaje się jak najbardziej. Jedyne na co warto zwrócić uwagę to, żeby nie przypalić zasmażki...co mi się zdarzyło przy pierwszym jej wykonywaniu kilka lat temu ;)Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam również do polubienia mojego bloga, bo przepisów coraz więcej i tylko te najlepsze ;) Jak cos nie wychodzi to nie podaje przepisu dla ludzi co by nikt nie miał wpadki ;) a milo mi będzie gościć Was częściej :)

    nashelly już do ciebie zaglądam ;) dzięki za adres :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jest :) delikatna i nawet przy dużym bólu brzuszka, czy niestrawności jest dobra, lekkostrawna i łagodzi układ pokarmowy.
    Ja mam takie fazy, że czasem tydzień jem codziennie taką marchewkę. Chyba nadrabiam za to, że jako dziecko nie lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam ,kiedyś w dzieciństwie mama często robiła nam taką marchewkę do obiadu :) Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doprawione fantazją, na zdrówko ;) polecam sobie przypomnieć ten "smak dzieciństwa" :)
    mi też mama robiła taka marchewkę, a teraz to ja pałeczkę przejęłam i się odwdzięczam ;)))))
    Serdecznie dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga. Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałaś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku. Pozdrawiam Agata :)