sobota, 2 marca 2013

Walka z komputerem i „Czekoladowy sen”...


Blog na razie raczkuje...mam nadzieję, że nikt się nie zrazi tym, że taki słaby jest mój start, że tak mało wpisów się pojawia. Już się tłumaczę. Otóż zakładając bloga myślałam: pikuś...łatwizna...a to niestety tak nie wygląda. Walczę codziennie, aby działał on sprawniej, miał wszelkie dodatki które mogą Wam ułatwić znalezienie w nim takiego przepisu na jakim Wam zależy. Staram się by był czytelny i ciekawy. No cóż, ponoć to tak zawsze, że początki są najtrudniejsze. Wierzę jednak, że będzie coraz lepiej mi to szło, a wtedy komputer nie będzie zajmował calego czasu i będę mogła poświęcić go choćby na gotowanie :))))

Widział ktoś kiedyś Myszkę Miki utopiona w kawie? :)
Ja dziś taką zobaczyłam o poranku :) Nie mogę się powstrzymać by jej Wam nie pokazać:




Wczoraj wieczorem według planów myślałam jakie by tu zrobić ciasto...Biszkopt został upieczony dnia poprzedniego (niedługo i na niego podam przepis). Problem w tym, że bardzo ciężkich rzeczy mi nie wolno, więc kremy maślane odpadały, nawet kremówka nie bardzo...(problemy brzuszkowe;/). Niby najlepiej by było jakieś ciasto z galaretką. Jednak nie miałam ochoty na nie, a na cos czekoladowego. Szczerze powiem, że wymyślając ten przepis nie miałam pojęcia czy to przejdzie, czy wyjdzie i czy w ogóle nada się do jedzenia. No cóż kto nie próbuje ten nie ma. Przedstawiam Wam więc przepis, całkowicie mojego autorstwa, ja przynajmniej się z takim pomysłem jeszcze nie spotkałam...nazwałam to ciasto „Czekoladowy sen” to jedyna myśl jaka przychodzi na myśl gdy się je zjada :)

W trakcie przygotowań:


a tu juz gotowe dzieło :) 





„Czekoladowy sen”

Potrzebujemy:
Biszkopt (w zasadzie jego jeden blat)
szkl. wody
aromat migdałowy
40ml alkoholu , ja dałam wódkę, jak ciasto mają jeść dzieci to pomińmy alkohol

1,5 opakowania czekoladowego budyniu
850ml mleka
150ml wody
4 łyżeczki żelatyny(radzę dać płaskie, ja dałam zaokrąglone i masa była odrobinę zbyt twardawa)
4 łyżki cukru
70-100g czekolady gorzkiej/deserowej/ jak chcemy mega słodko to i mleczna być może
2łyżeczki oleju kokosowego lub masła

około 3 łyżek masła orzechowego
batony Mars, bądź Snickers co wolicie ale 2 sztuki
na ozdobę marcepan

Biszkopt kroimy na 2 blaty, do tego przepisu potrzebujemy tylko 1 z nich. Drugi polecam zamrozić, szczelnie owijając go wcześniej folią spożywczą, aby nie „złapał” zapachów innych mrożonek. Oczywiście możecie go równie dobrze zjeść bądź wykorzystać do innego przepisu.
Budyń gotujemy używając do niego 750ml mleka i 4łyżek cukru. Dorzucamy bardzo drobno posiekana czekoladę i mieszamy aż się rozpuści. Odstawiamy z gazu. Zagotowujemy 150ml wody i rozpuszczamy w niej 4 łyżeczki żelatyny, jak jest całkiem rozpuszczona, to dolewamy 100ml mleka które nam zostało. Do budyniu powolutku i ciągle mieszając dolewamy rozpuszczona żelatynę i studzimy. Blat biszkoptu umieszczamy w tortownicy i nasączamy wodą wymieszaną z wódką i małą łyżeczką aromatu migdałowego. Smarujemy go masłem orzechowym, ale ten krok następnym razem pominą, bo bardzo trudno mokre cisto posmarować czymś co ma tak gęstą konsystencję... Następnie batoniki kroimy w kostkę bądź siekamy posypujemy biszkopt. Gdy masa budyniowa zaczyna tężeć (aby to przyspieszyć można wstawić ja do lodówki), delikatnie wylewamy ją na ciasto. Jeśli zrobimy to zamaszyście to kawałki batoników popłyną nam w jedno miejsce i może to zepsuć efekt końcowy. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem posypujemy wiórkami kokosowymi i tartą czekoladą. Proponuję zrobić również marcepanowe różyczki. A jak je wykonać... o tym już wkrótce ;) Teraz pozostaje życzyć Smacznego :) i zapraszam ponownie :)))

4 komentarze:

  1. nareszcie się udało:) oby tylko takie słodkości nam się śniły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo :) tak oby tylko słodko było w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszności :)
    Początki są najtrudniejsze - kiedy już opanujesz stronę techniczną, będzie lepiej i dużo przyjemniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam taką nadzieję :)
    ale i tak jest bardzo przyjemnie zarówno gotować, jak i dzielić sie tym co sie kocha z innymi :)))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga. Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałaś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku. Pozdrawiam Agata :)