niedziela, 7 kwietnia 2013

Advocat domowy


Znów alkohol...no cóż tak jakoś :D
Czasem trzeba sobie poprawić humorek. Jeśli nie ma nikogo kto rozgrzeje.... może zrobić to niezawodny słodki i domowy likier jajeczny ;)
Więc dziś z jajem :D











Potrzebujecie:
6 żółtek
szklankę cukru pudru
0,2 l mleka skondensowanego niesłodzonego
0,8 l wódki


Likier ma sporo procent, ale to już jest kwestia wyboru. Ja mam tak, że wolę mocniejsze trunki, a nie delikatniutkie. Jednak jak ktoś woli lekkie to wystarczy zmienić proporcje alkoholu na rzecz mleka, ot i cała filozofia. ;)
A teraz do rzeczy....
Żółtka należy utrzeć z cukrem pudrem na jednolitą masę, nie przerywając ucierania dolewamy mleko. Następnie nadal miksując, bardzo cieniutkim strumieniem dolewamy wódkę. Advocat powinien się przegryźć kilka dni, wtedy nabiera wyrazu i mocy. Zapewniam z ręką na sercu że jak dla mnie to najlepszy advocat jaki kiedykolwiek piłam :)

Smacznego :)

11 komentarzy:

  1. domowacukierniaewy.blox.pl
    zapewniam, że jest, ma jedna wadę....ciężko mu się oprzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosia zachęcam ;) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz, kusisz... już wiem co zrobię dla gości na weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anitko Będę bardzo szczęśliwa jak skorzystasz z mojego przepisu :)
    Zdaj relację jak wyszedł i jak smakował ;))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda pysznie, nigdy nie robiłam takiego deseru, ale może się skuszę ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. TRZY CYTRYNY
    dziękuje za komentarz, a sam advocat szczerze polecam. Jest pyszny, aksamitny, słodziutki i mocno procentowy ;))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Anitko jak mi miło, że smakował :) bardzo się cieszę :))) i zachęcam do spróbowaniu też kawowego likierku ;))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga. Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałaś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku. Pozdrawiam Agata :)