Wspaniałe są piękne, słoneczne i
ciepłe dni lata.
Mają jednak taką małą przywarę, że
nic się człowiekowi nie chce.
Idealnym rozwiązaniem okazuje się
wtedy lekki i orzeźwiający chłodnik.
Ten który przedstawię Wam dziś jest w mojej rodzinie od pokoleń :)
Tak, w gorące dni mogła bym jeść go
na śniadanie, obiad i kolację...
Składniki:
1 litr maślanki lub kefiru
1 pęczek botwinki
1/2 pęczka koperku
2 zielone ogórki sałatkowe
4 jajka ugotowane na twardo
sól, pieprz i cytryna do smaku
Botwinkę kroimy drobno i zalewamy małą
ilością zimnej wody, zagotowujemy i zlewamy do garnka wywar.
Powtarzamy czynności. Trzeci raz zalewamy wodą botwinkę i
gotujemy do miękkości, zlewamy całość razem z botwinką. Do
ostudzonego odwaru dolewamy kefir lub maślankę, mieszamy. Ogórki
obieramy i kroimy w kostkę, solimy i odstawiamy na chwilę. Koperek
drobno siekamy. Jajka ugotowane na twardo i ostudzone kroimy w
kostkę. Wszystkie warzywa wrzucamy do zupy i mieszamy. Doprawiamy do
smaku solą, pieprzem i cytryną. Cytryna dodatkowo podkręca trochę
kolor czerwieni. Wstawiamy do lodówki na około 2 godziny aby
składniki się przegryzły a zupa porządnie schłodziła. Podajemy
z młodymi ziemniakami polanymi stopionym masełkiem.
Smacznego :)
Przepis dodaję do akcji:




zgadzam się :) zawsze taki sam i zawsze pyszny!
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten chłodnik ! Kolor przepiękny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.
pysznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńCiesze się Kasiu, że Ci się podoba :)
UsuńOj mogło by już być cieplutko....zjadłby człowiek taki chłodniczek prawda? ;)