czwartek, 27 czerwca 2013

Kompot „Smak lata”



Nic nie nawodni tak jak domowy kompot, niczym się tak wspaniale nie napijemy. Dlaczego był tyle lat w niełasce i zapomnieniu? Górę wzięły przesłodzone napoje, głupia i niezdrowa moda i tyle....
Dzięki Bogu mama kiedyś wspomniała, ale bym się napiła kompotu z rabarbaru :)
Mówisz i masz ;)
Z tym, że poszłam o krok dalej i zrobiłam jego dwie wersje.
Jeden jest rabarbarowo -truskawkowy, zaś drugi ma w sobie mieszankę owoców najbardziej kojarzących mi się z latem, jakich? O tym dalej :)






Składniki:
Rabarbar
Truskawki
Maliny
Brzoskwinie
Cukier lub miód, albo to czym słodzicie ;)


Proporcje w kompocie są całkowicie według upodobań. Ja np. daje zawsze duuuużo rabarbaru, bo lubię jego kwasek i dużo truskawek dla ich aromatu i słodyczy. Reszta owoców stanowi wspaniałe uzupełnienie i nadaje kompotowi kolorków, oraz dodatkowych wartości zdrowotnych.
Rabarbar obieramy i kroimy w kawałki. Resztę owoców również przygotowujemy, myjemy obieramy to co trzeba itd....
W jednym garnku gotujemy połowę rabarbaru i truskawek. W drugiem resztę owoców. Gotowanie trwa około 20minut, aby wszystko z owocków „wyszło” do wody. Na koniec dosładzamy, bądź nie do smaku. Podajemy na ciepło lub zimno jak kto lubi.

Kompot taki jak dla mnie jest o niebo smaczniejszy od gotowych kupnych napojów a już na 100% o niebo zdrowszy. Bardzo polecany małym dzieciom i rekonwalescentom, gdyż działa wzmacniająco i odżywczo, dzięki bogactwu witamin, minerałów i antyoksydantów.


CZY WIECIE ŻE:

Rabarbar - przeciwnowotworowy lek z ogrodu

Może już niedługo ekstrakt z rabarbaru będzie lekiem na raka. A na razie, dopóki trwają badania, warto spożywać rabarbarowe przetwory.

Rzewień, bo tak się właściwie tę roślinę nazywa, jest przydatny w kuchnitylko wiosną, właściwie do końca czerwca, bo potem wyroby stają się gorzkie i niesmaczne. W pozostałej części roku można się cieszyć rabarbarowymi przetworami, czyli kompotami, syropami, marmoladami. A warto, bo okazało się, że roślina ta ma niezwykle pożyteczne właściwości zdrowotne. W kuchni wykorzystuje się łodygi rabarbaru, lekko czerwone. Liście są bardzo efektowne, ładne, ale zupełnie nieprzydatne w domu. Korzeń jest używany do wyrobu preparatów zielarskich.

W tradycyjnej medycynie ludowej, tak chińskiej, jak i zachodniej, rabarbar od dawna był stosowany jako środek przeczyszczający, a także przeciwzapalny, ale okazuje się, że może też być lekiem hamującym rozwój nowotworów, pomaga paniom w okresie menopauzy a nawet łagodzi lęk.
Niezwykła rapontygenina
Wszyscy wiemy, że warzywa i owoce są zdrowe oraz mają dużo witamin. Jednak już o wiele mniej osób uświadamia sobie, że kryją się w nich związki, które znacznie poprawiają nasze zdrowie i przedłużają życie. O obecnych w roślinach flawonoidach już sporo osób słyszało, ale o stilbenoidach bardzo niewiele. Do tych ostatnich można zaliczyć izoflawony, lignany, kumestany i polifenole. A polifenolem właśnie jest rapontygenina, której głównym źródłem jest rabarbar.

I to właśnie rapontygenina ma zdolność do zmniejszania tempa podziału komórek nowotworowych. Różne badania naukowe (np. Chun i wsp.; Guengerich i wsp.) wykazały, że rapontygenina jest inhibitorem enzymu ludzkiego cytochromu, występującego w różnych guzach nowotworowych, głównie w guzie raka prostaty i piersi. Inhibitor to związek chemiczny powodujący zahamowanie bądź spowolnienie reakcji chemicznej. Spośród siedmiu badanych związków rapontygenina wykazywała najsilniejsze działanie inhibitorowe i dlatego uważa się, że może być potencjalnym lekiem antynowotworowym.

Rapontygenina (czyli właściwie: trans-3,3`,5-trihydroksy-4-metoksystilben) jest substancją, o której naukowcy osądzą, że ma właściwości (oprócz wyżej wspomnianych) antyoksydacyjne, antyalergiczne, przeciwzapalne oraz wspomaga układ krążenia. Silniejsze działanie lecznicze wykazuje glukozyd rapontygeniny – rapontycyna, która jest stosowana w leczeniu tak zwanego syndromu Oketsu, czyli choroby, której objawami są miedzy innymi: niewydolność krążenia, dolegliwości bólowe oraz chroniczne stany zapalne. Rabarbar - jako źródło rapontycyny jest zdecydowanie rośliną leczniczą.

Fitoestrogeny

Ale wspomniana rapontycyna ma też działanie estrogenowe. Oznacza to, że w organizmie stymuluje reakcje podobne do tych, które powstają po działaniu żeńskich hormonów - estrogenów. W 1931 r. opisano po raz pierwszy działanie estrogenowe preparatu wyizolowanego z rośliny, wówczas z janowca barwierskiego. Związki te nazwano fitoestrogenami. Mogą działać dwojako – stymulować działania takie jak estrogeny naturalne lub wywoływać efekt antyestrogenowy, którego konsekwencją jest okresowa bezpłodność. Dwadzieścia lat później znano już 53 roślin zawierających fitoestrogeny, a w latach 70. XX wieku, na liście było ich ponad 300. Najważniejszym źródłem fitoestrogenów jest soja.

Jak informują zielarze i farmaceuci, ze względu na działanie estrogenowe, rabarbar jest bardzo pożyteczny dla kobiet w okresie menopauzy, pań z nadmiarem androgenów i dziewcząt cierpiących na silny trądzik oraz panów z przerostem gruczołu krokowego. Jednak nie powinni go często jadać młodzi chłopcy i mężczyźni z niskim poziomem testosteronu. Dla nich duże ilości rabarbaru w diecie mogą się objawiać „zmniejszeniem męskości” i nasileniem żeńskich cech płciowych.

Trzeba uważać

Rabarbar ma dużo szczawianów i dlatego nie powinny go często jadać osoby, które mają kłopoty z układem moczowym, zwłaszcza z nerkami.

Z kolei w przewodzie pokarmowym działanie rzewienia jest przeciwstawne, gdyż jedne z zawartych w nim związków działają przeczyszczająco (antrachinony), a inne zapierająco (garbniki). Korzeń rzewienia w dawce do 300 mg działa ściągająco, hamuje nieżyt przewodu pokarmowego, poprawia trawienie. W dawce ponad 2 g działa przeczyszczająco, ale przy przewlekłych zaparciach nie należy go stosować bez konsultacji z lekarzem.

Podczas stosowania preparatów z rabarbaru należy przestrzegać zalecanych dawek gdyż przedawkowanie powoduje nadmierne przekrwienie narządów miednicy małej i okrężnicy, co może być niebezpieczne np. dla kobiet w ciąży. Również ze względu na przekrwienie jelit, rzewień nie jest wskazany dla osób cierpiących na guzy krwawnicze.

Po zjedzeniu przetworu lub preparatu z rzewienia związki w nim zawarte przenikną do krwi, moczu, potu, a także do mleka matki. Za jego pośrednictwem rabarbar może działać przeczyszczająco na organizm niemowlęcia. Poza tym mocz, pot i mleko mogą zmienić barwę na bardziej żółtą (rzadko na czerwoną) dzięki obecności w rabarbarze kwasu chryzofanowego.


Pojawiające się na początku czerwca truskawki, będące smaczną zapowiedzią lata, cieszą nas nie tylko słodkim, odurzającym zapachem, kuszącym wyglądem i podniecającym smakiem, lecz także gwarantują zdrowie i korzystny wpływ na organizm.
100 g truskawek zawiera: 0,6 g białka, 6,2 g węglowodanów, 2,2 g błonnika, 160 mg potasu, 23 mg fosforu, 22 mg wapnia, 12 mg magnezu, 2 mg sodu, 0,7 mg żelaza, 0,1 mg cynku, mangan, 30 mg witaminy A, 0,02 mg witaminy B1, 0,03 mg witaminy B2, 0,4 mg witaminy B3 (PP), 0,06 mg witaminy B6, 60 mg witaminy C, 0,2 mg witaminy E oraz 20 mg kwasu foliowego.
 

Dlaczego warto jeść truskawki?

Truskawka posiada więcej witaminy C niż cytryna, czy grejpfrut. Zawarta w niej witamina PP reguluje m.in. dotlenienie krwi. W truskawkach znajduje się bogactwo soli organicznych, poprawiających przemianę materii i pektyn, oczyszczających jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływających na naturalną florę bakteryjną.
Wapń i fosfor wzmacniają kości i zęby oraz poprawiają pracę mięśni, a w połączeniu z magnezem odkwaszają organizm. Co więcej, poprzez spalanie tłuszczów owoce te posiadają właściwości odtruwające i oczyszczające. Dzieje się tak za sprawą bromeliny, enzymu odpowiadającego za rozkład białka. Poleca się więc truskawki osobom, które mają kłopoty z trawieniem białek lub powinny obniżyć wagę ciała.
Ze względu na wysoką zawartość żelaza są również ważnym składnikiem kobiecej diety. Ochronią przed anemią, wzmacniają organizm, wpływają odświeżająco na cerę i włosy. Są poza tym wielkim sprzymierzeńcem w walce z chorobami reumatycznymi i artretycznymi, a także obniżą kwasowość moczu i z tego powodu poleca się je przy schorzeniach wątroby, nerek, kamieniach moczowych i żółciowych oraz przy podagrze.
Truskawki, cebula i czosnek posiadają w swoim składzie ten sam, wyjątkowo cenny składnik : fitocydy. Są to związki o właściwościach bakteriobójczych, bardzo istotne np. podczas leczenia stanów zapalnych jamy ustnej.
 

Leczenie truskawkami

Medycyna ludowa od dawna wykorzystuje także napary z liści truskawek przy niedokrwistości, kamicy żółciowej, szkorbucie i anemii, a medycyna oficjalna potwierdziła rzeczywiste działanie tych specyfików.
Zewnętrznie, rozgniecione owoce i sok stosuje się w przypadkach zaniedbanej egzemy, przeciw piegom, plamom i wągrom. Świeże i nagrzane liście przykłada się do ran i wrzodów. Herbatkę z liści i kwiatów truskawki zaleca się przy przeziębieniach.

Jedzenie truskawek można polecać wszystkim, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Nawet
cukrzycy świetnie je znoszą, ponieważ zawierają one łatwo przyswajalne cukry - glukozę i fruktozę.
Truskawek powinny unikać tylko osoby uczulone na nie, ale to zdarza się rzadko.
Objawami alergii pokarmowej na truskawki najczęściej są różnego rodzaju pokrzywki a także bolesne biegunki. Truskawek nie powinny także jadać osoby ze stwierdzoną nadwrażliwością na salicylany, bowiem owoce te zwierają duże ich ilości.
 

Truskawki dla urody

Wyciągi z truskawek w kosmetykach działają odżywczo, bakteriobójczo i ściągająco. Wchodzą w skład środków kosmetycznych używanych do pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się.
Truskawka to idealny owoc do maseczek domowej roboty. Ze względu na dużą zawartość witaminy C flawonów i flawonoidów w owocach, truskawki są cennym składnikiem preparatów likwidujących przebarwienia skóry.
Wykorzystywane są do produkcji preparatów, do opalania się jako naturalne blokery promieni UVA i UVB. Piękny aromat truskawek kojarzony z początkiem lata jest w często używany jako kompozycja zapachowa wielu kosmetyków.

W kosmetyce wykorzystuje się również olej otrzymany z orzeszków truskawki Fragaria ananassa.
Produkt ten jest cennym źródłem anty-oksydantów i gamma-tokoferolu, kwasu linolowego, alfa-linolenowego i kwasu oleinowego. Miejscowa aplikacja oleju z truskawek uzupełnia braki niezbędnych kwasów tłuszczowych skóry. Olej z orzeszków truskawki stosowany jest w pielęgnacji skóry suchej uszkodzonej i dojrzałej.
(żródło)


Przepis dołączam do akcji:

Akcja rabarbar - IV edycja Zielnik Kuchenny 2013 Owoce z sadu i dzialki

9 komentarzy:

  1. Ja osobiście lubię kompot z rabarbary, ale z jednym dodatkiem. I mogą być wszystkie z Twojej, sama kiedyś nawet zrobiłam rabarbar + jagody...nie wyglądał zbyt apetycznie..ale smakował bosko.
    Zgadzam się...rabarbar to bogactw...szkoda, że niedoceniany a czasem wręcz zapomniany. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam właśnie taki kompocik
    Nie zapomnijmy tylko że rabarbar spożywany w dużych ilościach może przynieść więcej szkody jak pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dość, że orzeźwienie wręcz bije od tego kompotu, który na pewno jest przesłodziutki, to jeszcze takie kompendium wiedzy! :) Bardzo fajny blog! :)
    Jak nie znajdziesz tej drugiej połówki do rozpieszczania pysznościami (ramka "o mnie") to ja się zgłoszę!
    dariawkuchni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju ! Kompocik ! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kompocik wygląda rewelacyjnie;) Idealny na letnie dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. dokładnie! smak lata, a konkretniej czerwca;)
    dziękuję za dodanie kompociku do akcji rabarbar 2013 :))

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też dzisiaj kompot, do tej pory bardzo je lubię, chociaż rzeczywiście najbardziej kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję dziewczynki za komentarze :)
    Ciesze się, że kompocik Wam się spodobał ;)
    Jak dla mnie jest idealny na letnie dni :)
    Pozdrawiam mocniutko ;*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga. Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałaś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku. Pozdrawiam Agata :)